Newsy

Sztuka przetrwania


Brytyjski turysta Jamie Neale przeżył błąkając się po australijskim buszu przez 12 dni. Eksperci wyjaśniają, gdzie leży  klucz do przetrwania w ekstremalnych warunkach. Co sprawia, że dana osoba jest w stanie ocaleć z katastrofy czy przeżyć w trudnych warunkach?
Jamie Neale ocalał, mimo że był na tyle głupi, by wypuścić się na wędrówkę po buszu z dwiema bułkami i butelką wody. Jednak jak twierdzi jego ciotka Caroline, Jamie to „twardy chłopak, bardzo błyskotliwy i bardzo pomysłowy”.

Oraz cholernie szczęśliwy – ratunek przyszedł niemal przypadkiem, gdy 19-latek z Muswell Hill w północnym Londynie, błąkał się po lesie eukaliptusowym w Górach Błękitnych w okolicach Katoomby w Nowej Południowej Walii i wpadł na innych podróżników, którzy podnieśli alarm.

Co gorsza, Neale nie miał ze sobą telefonu komórkowego. Jednak telefon nie pomógł innemu nastolatkowi, Dave’owi Iredale’owi, który zgubił się na tym samym szlaku, idąc w stronę Mount Solitary trzy lata temu. Ratownicy, pomimo że zostali zawiadomieni przez telefon, nie potrafili uratować tego 17-latka. Jego ciało odnaleziono 8 dni później.

„To było tragiczne zdarzenie” – mówi Lincoln Hall, który mieszka w Wentworth Falls, sześć i pół kilometra od autostrady wiodącej do Katoomba. „To niewiarygodne, że Jamie przeżył tak długi czas. Jeżeli ktoś nie potrafi poruszać się po buszu, to bardzo łatwo może stracić orientację. Po zejściu ze szlaku można się zgubić”.

W sytuacji zagrożenia życia, jak twierdzi Hall, określona postawa może ułatwić przetrwanie. A Hall wie, co mówi – w 2006 roku po zdobyciu Everestu doznał obrzęku mózgu. Przez osiem godzin jego koledzy sprowadzali go ze szczytu, podczas gdy on sam miał halucynacje.

Po przejściu 150 metrów koledzy, przekonani że nie żyje, pozostawili go samego zabierając jego plecak i pojemnik z tlenem. Jednak Hall żył. Gdy odzyskał świadomość, miał wokół siebie absolutną ciemność, był sam i bez większości sprzętu.

„Wszystko było przeciwko mnie – byłem odwodniony, odmrożony, groziła mi hipotermia, byłem wyczerpany, wycieńczony, niedotleniony. Jedyne, co mi pozostawało to przetrwać noc. Musiałem się do tego zmusić, musiałem się skoncentrować. Gdy na szali leży całe twoje życie lub życie kogoś bliskiego, to dodatkowo motywuje. Musiałem dokonać niemożliwego”.

O świcie, po dwunastu godzinach od pozostawienia go na pewną śmierć, Halla napotkała grupa czterech alpinistów. Leżał zaledwie kilka metrów od głębokiej na 3000 metrów przepaści.

Jak mówi Myles Osbourne, jeden z ratowników Halla: „Nie mogliśmy w to uwierzyć, oto spotykamy mężczyznę – który spędził noc na wysokości 8600 metrów bez odpowiedniego sprzętu, bez tlenu i niemal bez ubrania, który jest świadomy i żyje!”.

„Strach motywuje” – mówi Hall. „Ludzie giną, gdy ten strach przeradza się w panikę”. Twierdzi, że niezależnie od tego jak poważna może być sytuacja, szansę na przetrwanie wzrastają wraz z utrzymywaniem pragmatycznego optymizmu.

„Trzeba mieć nadzieję, ale nadzieję podpartą konkretnym planem. Nasz mózg musi cały czas pracować, cały czas analizować sytuację”. Amerykański pisarz Ben Sherwood, autor „Klubu ocalałych” (The Survivor’s Club), fascynującego naukowego studium przetrwania w trudnych sytuacjach, spotkał się z Hallem niedługo po jakiego ucieczce z Everestu.

Jak mówi, „to ludzie pokroju Lincolna Halla motywowali mnie do dwuipółrocznego poszukiwania odpowiedzi na pytanie, dlaczego jedni ludzie potrafią przeżyć w ekstremalnych warunkach, a inni nie”.

A zatem czy pewni ludzie posiadają jakieś istotne cechy, dzięki którym są w stanie lepiej sobie radzić z przeciwnościami losu? Przed paroma tygodniami usłyszeliśmy o 13-letniej Bahii Bakari, która przeżyła 12 godzin dryfując na kawałku wraku samolotu, podczas gdy reszta pasażerów, 152 osoby, zginęła.

Trzech chińskich górników – Wang Quanjie, Zhao Weixing, i Wang Kuangwei – przeżyło 25 godzin uwięzienia pod ziemią. Mężczyźni, aby przetrwać, zlizywali wilgoć ze ścian kopalni.

Sherwood uważa, że „przetrwanie zależy od sposobu myślenia, od punktu widzenia i od odpowiedniego podejścia. Wszystko to można ćwiczyć jak mięśnie, budować świadomość, a także uczyć się cały czas jak zachować zimną krew, która jest tak bardzo istotna w sytuacjach awaryjnych np. dla pilotów”.

Sherwood zbadał jakie jest 12 najważniejszych cech wspólnych, jak to ujmuje „czym jest wspólny warsztat ocalałych z najbardziej nieprawdopodobnych sytuacji”. Wymienia tu odporność, umiejętności adaptacyjne, nieustępliwość i ogólna inteligencja. Do najważniejszych cech należą, według Shermana, zdolności adaptacyjne.

Najlepsze, co mogą zrobić ludzie zagubieni w dziczy, tak jak Jamie Neale, to zatrzymać się. „Najważniejsza zasada, by przetrwać w dziczy, to powstrzymać impuls ciągłego poruszania się. Ratownicy mówią, że zawsze znajdują najpierw ślady, a potem ciało. To znaczy, że gdyby ktoś stał w miejscu, to szybciej by go odnaleziono”.

Oczywiście zdarzają się sytuacje bez wyjścia, ale w przypadku innych, niektórzy mają większe szanse by ocaleć. Doktor John Leach, emerytowany psycholog, który ledwo uciekł z pożaru w King’s Cross, spędził całą swoją karierę obserwując ludzi w sytuacjach poważnego zagrożenia życia.

Uważa, że istnieją trzy typy zachowania w zderzeniu z zagrożeniem. Jedni są sparaliżowani i oszołomieni. Inni padają ofiarą „dysfunkcji kognitywnej” i zachowują się bezproduktywnie, czując się znacznie pewniej w roli ofiary. Ostatnia grupa w sytuacjach krytycznych zachowuje spokój i zaczyna myśleć.

„Mózg działa jak procesor o ograniczonej pojemności” – mówi doktor Leach. „Wszystko, co nie jest istotne dla przetrwania zostaje zablokowane”.

To przywołuje na myśl słowa Aarona Ralstona, którego historia należy do najbardziej niesamowitych w ostatnich czasach. „Przeżycie w ciężkiej sytuacji psychologicznie sprowadza się to do zjedzenie słonia po kawałku, kęs za kęsem.

Musimy radzić sobie z trudną sytuacją krok po kroku”. Wspinając się w Blue John Canyon w stanie Utah, Aaron został uwięziony przez głaz, który przytrzasnął mu rękę. Po pięciu dniach uwolnił się, łamiąc sobie rękę i odcinając ją kieszonkowym scyzorykiem.

Jak twierdzi Ralston: „Możemy przeżyć, bo każdy z nas ma jakiś powód by żyć. To może zabrzmieć nieelegancko, ale o przetrwaniu decyduje determinacja i siła charakteru. Przekonałem się, że potrafię zrobić o wiele więcej, niż bym się tego spodziewał, jeżeli jestem odpowiednio zmotywowany”.

Luke Leitch
Źródło: The Times / Onet.pl

Oprac. ops.pl lotsy

Komentarze (0)

      3 + 2 = ?    

ZOBACZ PODOBNE

stop-1131143_960_720

Rzecznik Praw Obywatelskich o pomocy ofiarom przestępstw

22 sierpnia 2017      TAGI:      
Rzecznik Praw Obywatelskich zaniepokojony wdrożeniem „dyrektywy ofiarowej” do Polskiego...»
taxes-2638811_960_720

Ministerstwo ostrzega przed oszustami!

21 sierpnia 2017      TAGI:      
Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej wydało komunikat ostrzegający przed...»
puzzle-210786_960_720

GIODO o administrowaniu danych osobowych w Karcie Dużej Rodziny

18 sierpnia 2017      TAGI:      
  Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych w związku z wieloma zgłoszeniami...»
hurricane-matthew-1769035_960_720

UWAGA! Pomoc dla osób poszkodowanych w wyniku nawałnic

17 sierpnia 2017      TAGI:      
  Osoby, które poniosły straty w gospodarstwach domowych (tj. budynkach mieszkalnych...»
logo-nik-pub

NIK o darmowej pomocy prawnej

16 sierpnia 2017      TAGI:      
  W warszawskiej siedzibie NIK odbył się panel ekspercki dotyczący korzystania...»