Newsy

Tyle za poprawkę – wprawdzie dotyczy nauczycieli, ale jest to też ciekawa lekcja dla pracowników socjalnych

Nauczycielom przeprowadzającym w sierpniu br. część ustną egzaminu maturalnego przysługuje wynagrodzenie, które powinno być ustalone w wysokości jak za godziny ponadwymiarowe – podkreśla Zbigniew Marciniak, podsekretarz stanu w MEN. To również ciekawa lekcja dla pracowników socjalnych. Dlaczego?

List w tej sprawie został przekazany do wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów i dyrektorów szkół. Chodzi o wynagrodzenie dla nauczycieli, którzy będą uczestniczyć w dniach 24-28 sierpnia w ustnym egzaminie maturalnym poprawkowym.

Marciniak podkreślił, że wynagrodzenie powinno być wypłacane w szkole, w której nauczyciel jest zatrudniony, niezależnie od tego czy nauczyciel przeprowadzał egzaminy w swojej szkole, czy w innych szkołach na podstawie porozumienia dyrektorów szkół.

Jak czytamy w informacji do samorządowców, łączny czas przeprowadzania ustnych egzaminów maturalnych przez konkretnego nauczyciela należy przeliczyć na 45-minutowe godziny lekcyjne.

Marciniak zapewnił, że „środki na pokrycie części skutków finansowych wypłaty wynagrodzeń zostały zapewnione w budżecie państwa na bieżący rok”. Pieniądze mają trafić do samorządów jako dotacja celowa.

Zgodnie z trybem postępowania określonym w piśmie, dyrektorzy szkół, po zakończeniu w sierpniu br. ustnej części egzaminu maturalnego mają wypełnić zestawienie, gdzie podają m.in. czas trwania egzaminu, normatywną wysokość stawki za godz. ponadwymiarową.

Samorządy mają czas do 10 września, aby przygotować zbiorcze zestawienia i wysłać je do okręgowych komisji egzaminacyjnych. Do 20 września komisje przygotują i prześlą zbiorcze zestawienia do wojewodów i MEN. Na wniosek MEN wojewodowie przekażą dotacje celowe do samorządów.

Treść listu oraz wzory zestawień dla dyrektorów i samorządów dostępne są na stronie internetowej MEN.

/amk/
Źródło: Serwis Samorządowy PAP
oprac. ops.pl lotsy

Komentarz: Ciekawa lekcja dla pracowników socjalnych

Już wyjaśniam, dlaczego zamieściłem tę informację na ops.pl. Otóż bynajmniej nie w tym celu, żeby rozpalać dyskusję w rodzaju: "czegóż ci nauczyciele znowu chcą!?" Uważam, że nie naszą rolą jest też dyskusja, czy takie regulacje płacowe nauczycieli są uzasadnione czy nie. Chodzi mi o przykład.

Moim zdaniem, okoliczność że nawet w ministerstwie troszczą się o zabezpieczenie interesów nauczycieli, świadczy nie tyle o tym, jak ważna jest to profesja, bo nikt mi nie wmówi, że pracownik socjalny jest profesją mniej ważną. Ta troska ze strony MEN świadczy o tym, jak silnym i zintegrowanym środowiskiem zawodowym jest środowisko nauczycieli.

A jak to wygląda w pomocy społecznej? Co chwilę albo ustawodawca, albo ministerstwo czy wreszcie samorząd dokładają zadań i obowiązków pracownikom socjalnym i nikomu z wymienionych nawet na myśl nie przyjdzie, że w ślad za dodatkowymi obowiązkami powinna iść adekwatna gratyfikacja.
Dlaczego tak się dzieje? Czy pracownicy socjalni są gorzej wykształceni? Maja mniej odpowiedzialna pracę? a może przekazywane im zadania są mniej ważne?

Odpowiedź – trzy razy NIE.

Moim zdaniem dzieje się tak dlatego, że środowisko pracowników jest nie zintegrowane, nie jest partnerem do rozmów najpierw ze „swoim” samorządem, później z ministerstwem czy wreszcie ustawodawcą. Wnioski wyciągnijcie sami.

I nie zmieni tego żadna ustawa ani ministerstwo, jeżeli sami pracownicy socjalni jako zintegrowane środowisko zawodowe nie zawalczy o rangę swojego zawodu i swoja pozycję.

Jeszcze jedna osobista refleksja – od kilku lat obserwuję na ops.pl, jak niektórzy z Was podejmują się różnych działań, żeby zintegrować środowisko pracowników socjalnych, ale też wielu innych, w tym samym czasie robi wiele, żeby to środowisko poróżnić, skłócić, wyrobić złą opinię itd. angażując się w dyskusje z gatunku „O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia” (w swobodnym tłumaczeniu: kto w ops jest ważniejszy czy lepiej wykształcony itp. itd).

I nie chodzi tutaj tylko o samą pozycję i związaną z nią gratyfikację. Chodzi o jakość działań pomocy społecznej. Brak lub nieprzestrzeganie obowiązujących standardów: zatrudnienia, warunków pracy, świadczonych usług czy wreszcie wynagradzania – przekłada się na jakość pracy, która czasami przypomina uprawianie partyzantki (kilku dowodzących, jeden robi to lepiej, drugi gorzej, wielu całkiem po swojemu – jak np. z interpretacja ustaw w różnych województwach).

Wprawdzie nie jestem pracownikiem socjalnym ale moją idée fixe jest właśnie ranga tej profesji (stosowna do przekazywanych zadań i odpowiedzialności)

Pozdrawiam – lotsy

Komentarze (0)

      4 + 5 = ?    

ZOBACZ PODOBNE

people-1010001_960_720

Schroniska dla bezdomnych świadczące usługi opiekuńcze

08 sierpnia 2017      TAGI:      
  Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało powstanie...»
logosenat

Będą zmiany w świadczeniach dla opiekunów osób niepełnosprawnych

27 maja 2016      TAGI:      
20 maja 2016 r. sejm przyjął senacki projekt ustawy z dnia 20 maja 2016 r. o zmianie...»
barrier-418450_960_720

Wymiar sprawiedliwości dla osób z niepełnosprawnościami

06 września 2017      TAGI:      
W dniu 4 września 2017 r. odbyło się seminarium eksperckie dot. dostępu osób zniepełnosprawnościami...»
child-1152327_1280

RPD o narzędziach dla gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych

16 stycznia 2017      TAGI:         
Rzecznik Praw Dziecka zwrócił się o podjęcie działań zmierzających do wypracowania...»
renta socjalna

,,Przepis na sukces” – szkolenie dla osób z niepełnosprawnościami

30 listopada 2017      TAGI:      
Do 30.06.2018 r. na terenie Warszawy odbywać będzie się cykl szkoleń zaadresowanych...»